W indeksie mniej stron niż w serwisie
W Search Console widać, że część stron jest „wykryta, ale niezindeksowana”. Dla wyszukiwarki po prostu nie istnieją.
Techniczna część optymalizacji: indeksacja, struktura, szybkość i dane strukturalne. Bez kupowania linków i sztucznego ruchu.
W Search Console widać, że część stron jest „wykryta, ale niezindeksowana”. Dla wyszukiwarki po prostu nie istnieją.
Jeden produkt dostępny pod trzema adresami, filtry mnożą setki niemal identycznych stron, które konkurują ze sobą.
Po przeprowadzce, redesignie lub aktualizacji CMS ruch siadł — i nikt nie potrafi powiedzieć, co dokładnie się zepsuło.
Konkurenci mają w wynikach ceny, ocenę i okruszki, wy — sam tytuł i urywek tekstu.
Szybkość to część technicznego SEO. Jeśli wskaźniki są w czerwonej strefie, ciągnie to w dół wszystkie strony serwisu.
Adresy chaotyczne, brak linkowania wewnętrznego, ważne strony leżą pięć kliknięć od głównej. Wyszukiwarka nie rozumie, co jest najważniejsze.
Czego nie ma w indeksie i dlaczego dokładnie.
Co zablokowano przez pomyłkę — typowa przyczyna zniknięcia ruchu.
Żeby wyszukiwarka wiedziała, która wersja strony jest główna.
Bez stron-duchów i bez luk.
Co indeksować, a czego nie — zwłaszcza w katalogach.
I rozsądne zagnieżdżenie, bez stron na piątym kliknięciu.
Bez parametrów i przypadkowych cyfr.
Między powiązanymi stronami, żeby moc rozchodziła się po serwisie.
I w kodzie, i w wynikach wyszukiwania.
Znajdujemy i usuwamy.
Organizacja, produkty, artykuły, usługi.
Dla bloku pytań bezpośrednio w wynikach.
Zamiast gołego adresu URL.
Żeby link poprawnie wyglądał w komunikatorach.
Oznaczenie albo działa, albo go nie ma — sprawdzamy faktycznie.
LCP, CLS, INP.
Większość ruchu pochodzi właśnie stamtąd.
Podstawowa higiena, która wpływa na zaufanie.
Najtańszy przyrost szybkości.
Żeby naprawione nie zepsuło się przy kolejnym wydaniu.
Skanujemy serwis, przeglądamy Search Console i analitykę. Na wyjściu — lista problemów posortowana według wpływu na ruch, a nie alfabetycznie. 2–4 dni.
Wyjaśniamy, co da każda naprawa i ile kosztuje. Część może zrobić twój programista — pokażemy jak. Razem z audytem.
Pracujemy na kopii lub poza godzinami pracy. Każda zmiana jest odnotowana, żeby potem było widać, co na co wpłynęło. 1–3 tygodnie.
Aktualizujemy sitemap, wysyłamy kluczowe strony do ponownej indeksacji, pilnujemy błędów w Search Console. W dniu gotowości.
Wyszukiwarka nie reaguje natychmiast. Przez miesiąc obserwujemy indeksację i pozycje, dopracowujemy to, co wypłynęło. 30 dni, w cenie.
Cena zależy od wielkości serwisu. Sklep z 5000 produktów i strona na 20 podstron to inna praca.
Pełna lista błędów technicznych z wyjaśnieniem, jak każdy naprawić.
Najczęstszy format: znajdujemy problemy i sami je naprawiamy.
Katalogi z filtrami, tysiącami produktów i złożoną strukturą.
Usuwa przeszkody: jeśli strony nie są w indeksie albo serwis zwalnia, żaden tekst nie pomoże. Ale sama praca techniczna nie wyniesie pustej strony na szczyt.
Wyszukiwarka potrzebuje czasu na ponowne przeszukanie i przeliczenie. Pierwsze zmiany zwykle widać po dwóch-czterech tygodniach, pełny obraz — po dwóch-trzech miesiącach.
Każda naprawa jest odnotowana w raporcie z wyjaśnieniem, po co. Zawsze możesz sprawdzić wynik tymi samymi narzędziami Google.
Żadnych doorwayów, ukrytego tekstu i sztucznego ruchu. Wszystko, co robimy, jest zgodne z wytycznymi Google i nie może skutkować karami.
Nie zajmujemy się kupowaniem linków, sztucznym ruchem ani tekstami pod frazy. To część techniczna — fundament, na którym działa cała reszta.
Klasyczne SEO to głównie treści i linki. Techniczne odpowiada za to, żeby wyszukiwarka mogła znaleźć, przeszukać, zrozumieć i szybko wyświetlić twoje strony. To fundament: bez niego reszta pracy daje mniejszy efekt.
Osobny audyt z listą błędów i instrukcjami — $250, robimy w 2–4 dni. Jeśli zamawiasz razem z naprawami, audyt wchodzi w cenę projektu (od $600).
Błędy indeksacji naprawia się szybko: strony mogą wejść do indeksu w jeden-dwa tygodnie. Wpływ szybkości na pozycje Google przelicza według prawdziwych użytkowników, więc tam trzeba poczekać miesiąc-dwa. Pełny obraz warto oceniać po trzech miesiącach.
Nie. Robimy część techniczną. Teksty może pisać twój copywriter lub wykonawca SEO — przygotowujemy dla nich serwis, w którym wszystko jest poprawnie oznaczone i indeksowane.
Jeśli stronę robiliśmy my — jest już w środku: oznaczenia, szybkość i struktura są zakładane od razu. W stronach od innych wykonawców audyt prawie zawsze znajduje coś do naprawy.
Tak, to typowy przypadek. Najczęstsze przyczyny: utracone przekierowania ze starych adresów, przypadkowo zablokowany robots.txt, zniknięte dane strukturalne lub gwałtowny spadek szybkości. Znajdujemy przyczynę w 2–4 dni i przywracamy.
Trzy wskaźniki doświadczenia prawdziwego użytkownika: LCP — kiedy pojawiła się główna treść, CLS — jak bardzo skakał układ, INP — jak szybko strona reaguje na działania. Google uwzględnia je w rankingu na podstawie danych prawdziwych odwiedzających, więc to nie abstrakcyjny wynik, a czynnik pozycji.
Z większością: WordPress, WooCommerce, OpenCart, Laravel, Next.js, systemy autorskie. Techniczne SEO mało zależy od CMS — zasady są te same, różnica w tym, gdzie dokładnie wprowadzać zmiany.
Sprawdź stronę
Rozpocznij projekt